W poprzednim odcinku Menelisty (2)
Rankiem następnego dnia Menelistę budzą nagle głośne hałasy. Poszukiwania źródeł ujawniają wodę kapiącą z kranu… Na korytarzu… Trzy piętra niżej. Początkowo bohater nagłe wyostrzenie zmysłu słuchu przypisuje ugryzieniu kleszcza w wakacje roku pańskiego 1990. Szybko jednak zauważając połączone z tym silniejsze oddziaływanie grawitacji oraz wyraźnie odczuwany ruch obrotowy Ziemi, Menelista skłania się do pogodzenia z faktem iż wszystko to jest jedynie następstwem kurewskiej abrakadabry czachy zwanej w skrócie kac’em.
Rzut oka w lustro znajdujące się w przedpokoju Krychy ujawnia nową tajemnicę. Pamiątkowe majtki Menelisty przechodzące w rodzinie z pokolenia na pokolenie (ich drzewo genealogiczne sięga do roku 1244 kiedy to jeden z przodków wspomina o nich w liście do swej małżonki słowami: „luba moja bądź łaskawa przesłać mi do Jerozolimyi którąż z saraceńskich rąk odbić pragniemy , majtalony rodowe cożem po ojcu odziedziczył. Ufam że powstrzymają one atak krzemowych drobin piasku, których tu bezliku i bez umiaru na rejony doliny mojej. Jeno czyste mają być do kroćset a nie jakowoż poprzednio gdy przesłałaś mnie je na wcześniejszą krucjatę jeszcze z taciną draską”. Na owych pamiątkowych majtkach ujawni się krwawy ślad. Menelista oglądający z lubością w różnorakich galeriach handlowych ze stoiskami RTV serialowego doktora Housa zdiagnozował u siebie natychmiast krwawienie z odbytu. Przebudzona Krycha uświadomiła go, że i owszem, krwawienie było jednak z rejonów przylegających i zasugerowała by zabawy w fakira i siadanie na potłuczonych butelkach wykreślić z ich ars amandi i następną grę wstępna ograniczyć do wykonania na paszczękach brawurowej aranżacji hitów disco polo.
Menelista przystaje na pomysł a nie mogąc znieść widoku krwi postanawia przewrócić majtki na lewą stroną. Nie rozwiązuje to jednak problemu co zmusza go także do zmiany tył na przód. Czując, że jak na jeden poranek rozwiązał już odpowiednią ilość zagadek wysyła Krychę do sklepu celem nabycia wina do kolacji. Tym sposobem oboje jedzą ją w okolicach 9 rano urządzając przy tym maraton oglądania twórczości filmowej na kanale MangoGdynia.

Ogromną sympatią zapałałam do Menelisty! czekając na cedeeny pozdrawiam serdecznie i noworocznie:)
Takie gacie mogą być źródłem wielu informacji, szczególnie te brudne
)
))
Menelista budzi sympatię, troszkę przypomina Sherlocka Holmesa, różnica polaga jedynie na inności trunków jakimi się raczą, ale zdolność do dedukcji całkiem zbliżona
Marzec się kończy a autor najwyraźniej zakończył opowiastkę o Meneliście. A szkoda, bo momentami naprawdę jest śmiesznie. Masz fajne poczucie humoru.